Buty, które więcej odkrywają

Z reguły przywykliśmy do tego, że buty maja przede wszystkim pełnić funkcję praktyczną. W związku z tym, najbardziej liczą się dla nas buty, które dobrze okrywają i utrzymują naszą stopę w odpowiedniej stabilnej pozycji. Dotyczy to zwłaszcza zimnych pór roku. Szukając kozaków, zwracamy przede wszystkim uwagę na to, jak bardzo ocieplają one nasze nogi. Szukamy, zatem kozaków długich, bo wiemy, że dzięki temu możemy ocieplić nie tylko stopy, ale także łydki, które przecież także na mróz są narażone. Podobnie dzieje się jesienią. Nie chcemy, żeby deszcz moczył nasze stopy, więc interesujemy się butami przede wszystkim i wyłącznie zakrytymi, które będą nas dobrze chroniły przed niekorzystnym działaniem warunków atmosferycznych.

Są jednak buty przeznaczone dla mniej rozsądnych ludzi, dla których pogoda nie jest wcale wyznacznikiem tego, jakie buty należy włożyć. Gdy patrzymy na takie buty, uważamy, że nie można czegoś takiego włożyć, a już tym bardziej w tym chodzić. Jednak właśnie takie buty spotykamy potem na półkach w sklepach obuwniczych i takie buty, ku naszemu zdziwieniu, całkiem dobrze się sprzedają. Taki rodzaj butów, zwykło się nazywać butami ażurowymi, niektórzy zgodnie z prawdą twierdzą, że takie buty więcej naszej stopy odkrywają niż zakrywają. Do tej pory były one niezwykle modne, ale jako buty typowo na wiosnę i przede wszystkim na lato. Mieliśmy już dziurawe balerinki, a także różnego rodzaju sandały na koturnie, obcasie czy na płaskiej podeszwie, które miały właśnie charakter ażurowy. Jednak ostatnio ten typ buta, który więcej odsłania niż zakrywa, wkroczył również w sezony zimne, czyli do jesiennych i zimowych trendów. Dziwi to wielu ludzi, ale także wzbudza ciekawość, co już jest pewnym sukcesem producentów. Buty, które więcej odsłaniają wydają się zupełnie nieodpowiednie na jesień i zimę, a jednak zyskują coraz większą popularność. Z drugiej strony są także bardzo mocno krytykowane. Ludzie zarzucają im niepraktyczność. Uważają, że są zupełnie nieprzystosowane do naszych warunków klimatycznych. Bo rzeczywiście, wyglądają bardziej jak buty na lato niż na zimę, właśnie przez swoje liczne odsłonięcia. Mimo tak wielu krytycznych, a często nawet i obraźliwych uwag, takie buty dobrze się sprzedają. Być może tajemnicą jest ich fantazyjny i ciekawy wygląd. Oczywiście, należy przyznać, że nie są to buty na co dzień. Powinniśmy je raczej wkładać na specjalne okazje, bo przy wielostopniowym mrozie może się to dla nas niezbyt przyjemnie skończyć. Jeśli jednak chodzi o buty jesienne w tym stylu, można je bez obaw nosić, w końcu i jesień w tym roku była sucha i słoneczna. Są to buty właśnie na taką pogodę. Nikt nie zakładał, że będą one noszone podczas ulewy, bo w końcu wykonane są z reguły z zamszu, którego nie wolno na deszcz narażać. Jak widać i buty ażurowe, które więcej odsłaniają naszej stopy można bez obaw nosić i zimą i jesienią. Trzeba jednak wiedzieć, kiedy je włożyć, żeby nie narazić się na przeziębienie czy groźną grypę. Poza tym, zawsze warto mieć co najmniej kilka par butów na każdy sezon.

Tagi: stopa, człowiek, kozak | Lista plików strony