Grzybobranie a obuwie

Polacy lubią wyruszać na długie jesienne wyprawy do lasów. Wtedy to bowiem można zbierać grzyby, jakże popularne i cenione w naszej rodzimej kuchni. Grzyby suszymy, marynujemy i robimy z nich dziesiątki rozmaitych potraw. Same w sobie grzyby ie są jakąś wyjątkową rośliną. Przecież nie mają żadnych wartości odżywczych. Borowiki, koźlarze, podgrzybki, maślaki i dziesiątki innych grzybów smakują wybornie, ale witamin nie mają. Ale za to ten aromat w kuchni... twego się nie da zastąpić żadnymi ziołami, czy jakimkolwiek innym komponentem kulinarnym.

Kiedy przychodzi się nam wybrać na grzyby do lasy, to zawsze przeglądamy szafę w poszukiwaniu odpowiedniego odzienia. Jesienne poranki w lasach bywają chłodne, bywają i ciepłe. Prawie zawsze jednak wiążą się z wilgotną ściółką i rosą na trawie. Wiążą się także nielubianymi i dość niebezpiecznymi kleszczami, które zawsze szukają okazji by się nam wpić w skórę i trochę „poużywać”. Jak się zabezpieczyć przed kleszczami i rosą? Szalenie ważnym elementem są same buty. Przede wszystkim niech to będzie obuwie, które będzie wodoodporne. Nie muszą to być od razu kalosze – choć te na pewno są obuwiem najbardziej praktycznym. Bo przecież kalosze robi się z myślą o walce z wodą, buty te więc nie obawiają się wilgotnej ściółki, kałuż w leśnych duktach. Nie obawiają się rosy na wysokich trawach i wrzosowiskach. Jeśli nie mamy jednak kaloszy, to nie musimy od razu lecieć do sklepu w poszukiwaniu takiego obuwia, najczęściej dla jednego czy dwóch wyjazdów na grzyby nie opłaca się inwestować w takie produkty. Tym bardziej, jeśli mamy w domu dobre buty trekingowe. Te nie dość że są lekkie, to są i stosunkowo wysokie, trwałe i nieprzemakalne. Na pewno w lesie doskonale się sprawdza i nie uczynią naszego grzybobrania „mokrym” koszmarem. Przy tym ważne – buty trekkingowe przez to, ze wysokie i mające dobre sznurowane zapięcie są butami dość szczelnymi. W takim przypadku okazują się także skutecznym lekarstwem na kleszcze. Jeśli mowa o kleszczach – tutaj powinniśmy przed każdym wejściem do lasu spryskać się środkami komarobójczymi i odstraszającymi kleszcze. Klasyczny Off często wystarcza. Nawet wtedy, gdy jest ciepło powinniśmy nosić ubranie z długimi rękawami i ściągaczami na końcu owych ściągaczy. Na pewno długie spodnie i odpowiednie obuwie. Najlepsze są buty mające dobre zapięcie, takie, które będzie nam pozwalało na zasznurowanie butów dość mocno, by żaden owad nie mógł przedostać się do wnętrza buta, a stamtąd pod skarpetę i nogawkę spodni. Kleszcze same w sobie w stopę rzadko się wpijają, ale właśnie od kończyn dolnych rozpoczynają swoje wędrówki ku arteriom i żyłom położonym w górnych częściach ludzkiego ciała. Najgorszym z możliwych w przypadku grzybobrania jest obuwie sportowe. W takim na pewno do jesiennego lasu nie powinniśmy wchodzić. Przemokną nam nogi, będzie nam niewygodnie walczyć z leśnymi kniejami i dodatkowo będziemy się niepotrzebnie narażać na ataki kleszczy.

Tagi: kleszcze, kalosze, grzyby | Lista plików strony